Przekład tekstu z języka obcego to sztuka, wymagająca od tłumacza znajomości języka przekładanego i docelowego. Tłumaczenie powinno uwzględniać również specyfikę dokumentu, który podlega przełożeniu. W inny sposób tłumaczony będzie tekst dokumentu, gdzie istotne jest precyzyjne przekazanie zawartych w nim informacji, a w inny przekład poezji, który to w pierwszej kolejności powinien być piękny, oddawać sens oryginału, dopuszczając jednak pewną dowolność autora takiego przekładu.
Dychotomię tego rodzaju dostrzegł już w pewnym sensie francuski filozof François-Marie Arouet, znany bliżej jako Wolter, który stwierdził, że tłumaczenie jest jak kobieta – albo piękne, albo wierne.
Trwają prace parlamentarne zmierzające do wdrożenia, do polskiego porządku prawnego, Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającej dyrektywę Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r., dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 98/6/WE, dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2005/29/WE oraz dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE w odniesieniu do lepszego egzekwowania i unowocześnienia przepisów UE dotyczących ochrony konsumenta. Potocznie dyrektywa ta nazywana jest Dyrektywą Omnibus.
Jedną z najważniejszych zmian, jakie niesie ww. dyrektywa jest zapewnienie kupującym lepszej informacji o cenie sprzedawanego towaru, szczególnie w okresie wyprzedaży, kiedy to zdarzało się, że „atrakcyjna” cena po obniżce nie była najniższą ceną, za jaką towar był oferowany do sprzedaży na krótko przed taką wyprzedażą. Taki kierunek zmian należy ocenić jako pożądany. Ale.
Najwyraźniej takie piękne tłumaczenie tekstu dyrektywy założył osiągnąć sobie zespół przygotowujący jej transpozycję do polskiego porządku prawnego.
Art. 5 pkt 2) ustawy implementującej Dyrektywę Omnibus Art. 4 ust. 2 brzmi następująco:
W każdym przypadku informowania o obniżeniu ceny towaru lub usługi obok informacji o obniżonej cenie uwidacznia się również informację o najniższej cenie tego towaru lub tej usługi jaka obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki.
Podczas gdy Art. 2 pkt 1) Dyrektywy Omnibus brzmi tak:
W każdym ogłoszeniu o obniżce ceny podaje się wcześniejszą cenę stosowaną przez podmiot gospodarczy przez określony okres przed zastosowaniem obniżki ceny [pisownia oryginalna – any announcement of a price reduction shall indicate the prior price applied by the trader for a determined period of time prior to the application of the price reduction].
Taka rozbieżność wydaje się niegroźna. Ma ona jednak istotne znaczenie, gdyż zaproponowana przez stronę rządową interpretacja zakłada konieczność odpowiedniego informowania o każdym obniżeniu ceny, które to nie musi wynikać z działań promocyjnych sprzedawcy. A założeniem Dyrektywy Omnibus, zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej dotyczącymi wykładni ww. przepisu źródłowego, jest objęcie tą regulacją wyłącznie „oświadczeń promocyjnych sprzedawcy”, a nie każdego wahania i obniżenia ceny.
Powyższe rozbieżności szczęśliwie zostały dostrzeżone również przez środowisko branżowe i zgłoszone do rozpoznania przez Sejm. Miejmy nadzieję, że sejmowa Komisja Gospodarki i Rozwoju uwzględni te uwagi, tak aby tłumaczenie tekstu Dyrektywy było bardziej wierne, aniżeli piękne. W innym przypadku, po raz kolejny, polscy przedsiębiorcy będą mieli to poczucie niezrozumiałej wyjątkowości, spowodowane ukształtowaniem ich sytuacji prawnej w sposób inny, niż w pozostałych krajach UE.
adwokat Michał Uciński
